|

ZIMOWY CYKL KURSÓW WINDSURFINGOWYCH Z SERII - BOARDCLUB COACHING - POWOLI DOBIEGA KOŃCA. Przez 6 tygodni - mieliście możliwość dołączyć do nas aby po raz pierwszy stanąć na desce, nauczyć się startu z wody ," wyjechać rufę w ślizgu " , spróbować opanować latawiec i zaliczyć pierwsze halsy ostro na wiatr.
Windsurfingu uczył Bartek, który przyjął już arabski zamiennik swojego imienia: BAKR i Piotrek 'PICIA'
Kitesurfingiem zajmowała się KArolina - przesympatyczna instruktorka IKO
Szkoliliśmy w małych grupach zupełnie początkujących, średniozaawansowanych oraz zaawansowanych.
Wielu z Was korzystało z indywidualnego doszkalania poszczególnych manewrów i technik.
Pomagaliśmy w treningu świetnie zapowiadającemu się zawodnikowi freestyle Kubie Kołakowskiego /POL54/ - zabieramy go również
na Rodos 8 maja.
Najmłodsza surferka miała 11 lat - ale jej poziom umiejętności daleko wybiegał poza normę w stosunku do stażu na wodzie...nie
ukrywamy naszych nadziei i planów na pojawienie się Zuzi już niedługo w zawodach freestyle.
Najstarszych uczestników wieku nie będziemy zdradzać, podpowiemy ,że większość ich rówieśników zajmuje się wyłącznie bawieniem wnuków :)
Zdażyły się dni bez wiatru więc i bez możliwości używania żagli i latawców ale mieliśmy wiele innch możliwości:
narty wodne i wake, snoorkling , nurkowanie czy quad safari...
Długie wieczory spędzaliśmy w klimatycznych knajpkach nad morzem, szczególnie polubiliśmy FUNNY MUMMY a na najlepsze ryby wybieraliśy się
do arabskiej dzielnicy Assali. Zdażyło nam się również późno wrócić z klubów TOTA i RUSH oczywiście przyczyną było dobre towarzystwo i zabawę.
Bardzo szybko i przyjemnie mijały tygodnie, były dni kiedy mieliśmy już dość tego wiatru. A wiało również naprawdę mocno -
zaawansowani wtedy ślizgali się na żaglach 4.0 i małych wave'ówkach.
Postępy zrobili nie tylko uczestnicy ale i instruktorzy, którzy nie tylko podnosili
swoje umiejętności manewrów ale i metod uczenia. Wspólnie z Brytyjskimi instruktorami z UKSA I RYA prowadziliśmy dyskusje
o technikach, sposobach i formach uczenia sportów wodnych.
Zmieniając miejsca , w których uczymy widzimy nowe warunki, wymagania, punkty odniesienia, specyfikę akwenu ,
które w sposób szczególny wpływają na wszechstronność uczących się. Dahab nie jest bardzo łatwym spotem przez nierówny wiatr
ale jest bezpieczny. Każde z miejsc , które znamy ma swoje zalety i wady. Będzimy szukać dalej tego idealnego i chcemu Was tam zabierać.
Póki co ,nadszedł czas ,żeby przenieść się na RODOS i plażę PRASONISI - nie ukrywamy jak do tej pory , nasze ulubione miejsce do treningu i nauki.
Do zobaczenia
TEAM BOARDCLUB
  
|