Banner

windsurf clinics

2012
 

PO POWROCIE Z RODOS......06.2007 E-mail

 

Po powrocie do Krakowa juz sie zastanawiam kiedy by pojechać znowu na Prasonisi.

ana
Chyba złapałam bakcyla. Mimo, że jestem na etapie mordowania się z żaglem to mam
ochote wejść na deskę i dalej próbować się z nim "zaprzyjaźnić". Uparłam się, że sięto uda, tylko kwestia czasu :)

Ślę zdjęcia moje, z których nie jestem zadowolona, bo nie ma na nich dynamiki i mozna sobie też tak stać jak nie ma wiatru.

 

 

Dołączam też
zdjęcie Roberta, bo kiedyś też bym chciała takie mieć i poczuć tego powera :)

mariusz

 To  ma fajny pierwszy plan, widać, że wieje

molo_teacher.

 

Pozdrawiam goraco z afrykańskiego Krakowa, marząc o rześkim Prasonisi :)
Odpoczeliśmy na maxa przez ten tydzień, ja mam wrażenie, że byłam 2 tygodnie ...